Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neuchatel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neuchatel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 maja 2013

Regionalne wino przez cały weekend

www.ovpt.ch
     Degustacja białych, czerwonych czy różowych win w kameralnej atmosferze piwnic naszego kantonu pod hasłem „Otwarte piwnice” to wspaniała okazja nie tylko do odkrywania nowych smaków.
     „Otwarte piwnice” zaczynają się już dziś wieczorem - to doskonała sposobność do porozmawiania z winiarzami o ich pracy, rodzajach winogron, produkcji, smakach win (a przy okazji do miłego poczęstunku). Całości dopełni wycieczka po winnicach i piwnicach Neuchâtel (w sobotę) specjalnie do tego celu przeznaczonym busem. Wyjeżdża on co godzinę spod dworca w Neuchâtel do winnic w Le Landeron, Auvernier, Hauterive, Cortaillod, Vaumarcus i wielu innych. 
     Osoby zdecydowane na pozostanie mimo wszystko w mieście, mogą wybrać się na degustację win do Miejskich Piwnic. Tutaj w piątek atmosferę umili koncert Mediterranean Quartet. A jeśli ktoś jednak woli zacząć weekend w nastroju większego festynu i do tego z różnorodną muzyką, może jeszcze w piątek późnym popołudniem wybrać się do Cressier na „Święto nowego wina”. Impreza ta organizowana jest już po raz 39. przez władze gminy oraz właścicieli winnic w Cressier i potrwa przez trzy dni. W programie animacje i konkursy zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Mamy tylko nadzieję, że pogoda dopisze i umili przejażdżkę pociągiem turystycznym szlakiem winnic w Cressier. Wycieczka ta jest jedną z atrakcji „Święta nowego wina”.
   O degustacji w ramach „Otwartych piwnicach” w zeszłym roku pisaliśmy w naszym informatorze tutaj.

CO: degustacja wina, Caves ouvertes 
GDZIE: kanton Neuchâtel; Piwnice Miejskie (północna częś dziedzińca Hôtel Du Peyrou) 
KIEDY: piątek 3 maja od godz.17.00 do 21.00, w sobotę 4 maja od godz. 10.00 do 18.00; 
DLA KOGO: smakosze dionizyjskiego napoju 
ZA ILE: wstęp wolny 
INFO: www.ovpt.ch/CMS/default.asp?ID=244&Language=FR (m. in. : rozkład jazdy busa z dworca w Neuchâtel, lista winiarzy, którzy zapraszają na degustację) 

CO: Fête du vin 
GDZIE: Cressier 
KIEDY: piatek 3 maja od godz.17.00 otwarcie piwnic w Cressier, oficjalne otwarcie imprezy o godz. 19.00 
ZA ILE: wstęp wolny 
INFO: www.feteduvin.ch/homepage.html (lista piwnic, plan namiotów, rozkład jazdy turystycznego pociągu oraz dodatkowych nocnych linii)

Piwnica Trois-Rods, Boudry, fot. E. Zuba
Piwnica Trois-Rods, Boudry, fot. E. Zuba
Winnice w Boudry, fot. E. Zuba
E. Zuba

wtorek, 23 kwietnia 2013

Mieszkać w Neuchâtel

     Od paru już lat obserwuje się niegasnące zainteresowanie terenami położonymi w Neuchâtel i na północy kantonu Vaud, związane z przesyceniem rynku mieszkaniowego przy wybrzeżach Jeziora Genewskiego. Tereny te są bardzo malownicze i atrakcyjne pod względem mieszkań, a liczba zainteresowanych nabywców ciągle wzrasta.
     Jest to spowodowane nie tylko z jakością życia, ale również z dynamiką pracy: dziś już jest normą praca w jednym miejscu (kantonie) i mieszkanie w drugim. Na przykład osoby zamieszkałe w kantonie Vaud i pracujące w Bernie lub Neuchâtel szukają rozwiązania pośredniego, w tym przypadku mieszkania w połowie drogi między pracą a dotychczasowym miejscem zamieszkania. W tej sytuacji doskonałe rozwiązanie proponuje miasto Yverdon-les-Bains, które przeżywa teraz swój rozwój, zwłaszcza że zapewnia łatwy dostęp do transportu publicznego lub autostrady. Podobnie jest z gminami położonymi między Lozanną a Yverdon, takich jak Penthaz, La Sarraz, Eclépens, Orbe. W tyle nie pozostają też okolice Moudon i Lucens – stają się celem nabywców co wpływa na ich rozwój. Ceny nieruchomości, jakieś dwa lata temu jeszcze zmienne, mają tendencję do stabilizacji. Ale pozostają wciąż wysokie, co nie było nigdy znane w tych regionach! Przykładem niech będzie gmina Echallens: ceny osiągają 6 tys. a nawet 7 tys. CHF za metr kwadratowy. Podobnie z cenami domów – ceny się wahają od 1 do 1, 2 milionów franków.
     W Neuchâtel obserwuje się różnicę między miastami położonymi przy jeziorze i tymi powyżej 1000 m. n. p. m. potocznie zwanymi „dołem i górą”. Dotychczas mieszkania do wynajęcia w La Chaux-de-Fonds czy w Le Locle miały ceny bardzo atrakcyjne w porównaniu z mieszkaniami przy wybrzeżu. Powoli zaczyna to ulegać zmianie. W La Chaux-de-Fonds ceny wynajęcia nowych kwater zaczynają dorównywać cenom z miasta Neuchâtel i sąsiadującym z nim gminom. Jeśli zaś chodzi o zakup „własnego M” to różnica jeszcze pozostaje stabilna: w Neuchâtel ceny metra kwadratowego średnio wynoszą 6 tys. do 7 tys. franków, a na wyżej położonych terenach kantonu około 4 tys.
     Przy wybrzeżu w kantonie Neuchâtel, podobnie jak nad Jeziorem Genewskim jest ograniczona ilość miejsc do budowy lub praktycznie już nie istnieje, dlatego domy znajdujące się przy wybrzeżu szybko znajdują nabywców nawet przy wygórowanej cenie. Taka okazja nadarza się dość często, podobno jednym z powodów jest, że właściciele będący w podeszłym wieku z powodu wygody wolą sprzedać dom i się przenieść do wynajętego apartamentu.
    Obecnie trwa realizacja dwóch projektów budowlanych gdzie przewodnim elementem jest już zaakcentowany wcześniej łatwy dostęp do transportu publicznego. Chodzi tutaj o budynki i tereny dawnego szpitala des Cadolles w Neuchâtel oraz La Baconnière w pobliżu dworca w Boudry. W przypadku La Chaux-de-Fonds architekci zgłosili projekt wybudowania nowej dzielnicy Le Corbusier, która będzie się znajdować po zachodniej stronie dworca. Przewidziano również wzniesienie budynku Microcity dla Instytutu Mikrotechniki Uniwersytetu w Neuchâtel (filii EPFL z Lozanny). Czyż nie wskazuje to, że nasz kanton zyskał na urbanistycznej atrakcyjności oraz dynamicznym rozwoju?
     Jeśli chodzi o tereny pod konstrukcje domów, to ilość ich znacznie zmalała w porównaniu z poprzednimi latami. Pod tym względem jednak korzystnie prezentuje się region Val-de-Ruz, posiadający wiele możliwości pod budowę nowych domów czy niewielkich przedsiębiorstw. Przemawiają za tym niezbite argumenty: Val-de-Ruz znajduje się w połowie drogi między Neuchâtel a La Chaux-de-Fonds, a zarazem zapewnia kontakt z naturą.
                                                                                                                                   E. Zuba


ŹRÓDŁO: http://magazine.immostreet.ch

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Powakacyjnie i wiosennie

     Powracających z dwutygodniowych wakacji Neuchatel przywitało prawdziwie wiosenną aurą, a wczoraj - zjawiskowym zachodem słońca. Dziś w prognozie pogody - 23 stopnie Celsjusza i czyste niebo. Doczekaliśmy się.
      Humory na pewno dopisują, ale na rozwianie wszelkich poniedziałkowych smutków przytaczamy żart, jakim tygodnik Wprost rozpoczął kilka tygodni temu artykuł Rafała Geremka o stereotypach:
     Niebo to miejsce, w którym policjantami są Brytyjczycy, kucharzami - Francuzi, mechanikami - Niemcy, kochankami - Włosi, a nad organizacją wszystkiego czuwają Szwajcarzy. Piekło to miejsce, w którym policjantami są Niemcy, kucharzami - Brytyjczycy, mechanikami - Francuzi, kochankami - Szwajcarzy, a organizacją wszystkiego zajmują się Włosi.

     Miłego poniedziałku!

Zachód słońca nad portem w Neuchatel, 14.04.2013

wtorek, 26 marca 2013

Jajka są najważniejsze

      Święta Wielkanocne już za kilka dni, a w tym okresie, wiadomo - jajka są najważniejsze. Piękne drewniane pisanki można kupić na neuchatelskim targowisku od Polki, Jolanty Gawareckiej-Muller. Jola frabuje również jajka gotowane na twardo z własnej farmy i sprowadza z Polski palmy wielkanocne - z każdym rokiem coraz więcej (i jak się wydaje - coraz większe). W stałej ofercie ma kiszone ogórki,  tradycyjną kiszoną kapustę i marynowane w occie grzyby oraz sezonowe warzywa.
M.S.
Fot. Magdalena Simm
INFO:
JOLANTA GAWARECKA-MULLER & BERNARD MULLER
Rte du VILLAGE 5
1545 CHEVROUX
tel. kom: 079 778-83-61
tel. fax : 026 667-25-61



     Więcej zdjęć: Moonlight Photography

wtorek, 12 marca 2013

Suchard strajkuje

     Philippe Suchard - postać, która rozsławiła kanton Neuchâtel na cały świat. Na słodko, bo źródłem tej sławy jest czekolada, produkowana w fabryce założonej właśnie przez Sucharda w 1826 r. I dziś, mimo że fabryka „Suchard” w Neuchâtel już nie istnieje, bo wykupiona (za sumę 5,4 miliardów dolarów) w 1990 r. przez tytoniowy koncern Philip Morris stała się częścią Kraft Foods, to nadal nasze podniebienia cieszą produkty stworzone przez Sucharda: Milka, Toblerone czy napój „Suchard Express”. 
Fot. www.suchard.ch
     Czekolada w tamtych czasach była dobrą inwestycją. Tak dobrą, że w 80 lat od powstania przedsiębiorstwa w Neuchâtel, Suchard stał się koncernem międzynarodowym. Fabryki Szwajcara z Boudry (NE) znajdowały się w Niemczech, Austrii, Francji, Hiszpanii, Nowym Jorku, a od 1925 r. w Krakowie (a dokładniej w Grzegórzkach - dawnej podkrakowskiej wsi). Krakowska filia miała się bardzo dobrze, pomimo konkurencji w mieście w postaci firmy Piaseckiego czy Pischingera. W 1936 r. fabryka zatrudniała już ok. 550 osób. 
     Jednak czarne chmury nad krakowskim Suchardem zawisły 2 marca 1936 r., kiedy to o godz. 9.00 w fabryce ogłoszono strajk okupacyjny. A zorganizowali go: Stanisław Ciekiera, Stanisław Szadkowski i Zygmunt Młynarski. Pierwszy z zawodu był krawcem, drugi ślusarzem, trzeci został historykiem. Wszyscy trzej sercem i myślą byli działaczami socjalistycznymi, należeli do Krakowskiego Komitetu Komunistycznej Partii Polski, który właśnie zarządził strajk okupacyjny w Suchardzie.
W fabryce czekolady Suchard w Krakowie
Fot. www.audiovis.nac.gov.pl
     Panowie do przeprowadzenia protestu przygotowali się bardzo starannie: wydrukowali odezwy m.in. do robotników „Sucharda”, do całej klasy robotniczej Krakowa, do krakowskiej młodzieży, a także do chłopów. Do robotników przyłączyli się też pracownicy z biur. Żądano podwyżki płac oraz przyjęcia do pracy 3 robotników zwolnionych z powodu udziału w organizacji związku zawodowego. U podłoża strajku należy też upatrywać się ostrej i latami przebiegającej w powojennej Polsce walki między klasą robotniczą a „burżuazją”, reprezentowaną tutaj przez sanację. 
Fot. www.facebook.com/PolskaPartiaSocjalistyczna
     Strajk zapoczątkowany w Suchardzie zyskał sympatię okolicznych wsi, a solidaryzujący z robotnikami chłopi przywozili do fabryki jedzenie. Komitet Krakowski KPP starając się o zyskanie jak największego poparcia, namówił do protestu pracowników fabryki „Semperit”, która znajdowała się w pobliżu. Były wiece i demonstracje zataczające coraz szersze kręgi w robotniczym świecie Krakowa. Do porozumienia w Suchardzie na korzyść robotników doszło 8 marca. Sukces ten zachęcił pracowników z innych fabryk i zakładów do podjęcia strajku. I tak w samym 1936 r. odbyło się ponad 50 strajków, w których uczestniczyły tysiące ludzi. Protest z fabryki Sucharda rozszerzył się na wspomnianą załogę Polskich Zakładów Gumowych "Semperit". Nie obeszło się jednak bez rozlewu krwi: po demonstracji 20 marca policja jeszcze w nocy z 20 na 21 marca usunęła z użyciem siły strajkujących z fabryki „Semperit”. W odpowiedzi zwołano w dwa dni później wiec solidaryzujący się z tymi pracownikami, na który przybyło ok. 20 tys. osób. Demonstracja zaczęła przeradzać się w wystąpienie antysanacyjne. Policja ponownie użyła siły: zginęło 10 osób, rannych było 45. 
Polskie miasta z kolekcji Suchard
Fot. www.delcampe.net
     S. Cekiera po wybuchu II wojny światowej działał w konspiracji, do chwili aresztowania przez gestapo. Przypuszcza się, że popełnił samobójstwo zażywając cyjanek (miał 41 lat). S. Szadkowski – aresztowany również przez gestapo za komunistyczną działalność, został rozstrzelany (47 lat) w Niepołomicach. Z. Młynarski zmarł w 1963 r. Należał do PZPR i był działaczem Towarzystwa Przyjaźni Polsko - Radzieckiej. 
     W 1951 r. z krakowskich fabryk czekolady Suchard, Pischinger i firmy Piaseckiego utworzono zakłady przemysłu Cukierniczego Wawel. 
Fot. www.letemps.ch

E. Zuba

piątek, 8 marca 2013

Jeszcze o Numa Droz

     O przebudowie placu Numa Droz pisaliśmy już dwukrotnie: pierwszy raz informując o wystawie "Prenez Place" z 20 lutego br w perystylu Hôtel de Ville w centrum Neuchâtel, po raz drugi - ogłaszając 4 marca br wyniki głosowania.
     Dyskusje na temat projektu wciąż nie milką, a zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy przebudowy wysuwają mocne argumenty na poparcie swoich przekonań.
     Dziś prezentujemy kilka wypowiedzi mieszkańców Neuchatel opublikowanych jako komentarze pod artykułem zamieszczonym w serwisie Arcinfo. Przypominamy też, że przeciwko wprowadzeniu pojektu w życie było 61, 25 proc. głosujących.

arrio: Piękny strzał do własnej bramki! Dopóki okolice centrum miasta nie zostaną „odświeżone”, będę wciąż chodził na zakupy do Maladière i Marin-Centre (lokalne centra handlowe - przyp. red.)- tam, gdzie jest mniejszy wstyd przy robieniu zakupów.

Bourdon: Uff, mieszkańcy Neuchâtel nie lubią być brani za łatwowiernych, którym próbuje się wcisnąć byle co. Jeśli chodzi o Gminną Radę, lepiej byłoby w końcu zaproponować inteligentne pomysły dotyczące placu przy porcie i Jeunes Rives zamiast okropnych pomysłów, którymi ostatnio nas raczą.

Marcelin: Jestem dumny, że zagłosowałem NIE i dumny z uratowania życia mężczyzn, kobiet i przede wszystkim dzieci, które beztrosko biegną do szkoły.

Newenburger: Szkoda, ten plac jest obrzydliwy z ruchem ulicznym lub bez. Zmiana za zaoszczędzone pieniądze daje pole do popisu innym, żeby wszystkich zadowolić.

Poupou: Można było się tego spodziewać, kiedy nie ma już nic do skoszenia! AMEN.

Mésange: Uff, możemy bezpiecznie przechodzić przez to skrzyżowanie, czy to jako pieszy czy zmotoryzowany użytkownik, który musi przejść w tym właśnie miejscu.

Fastkiki: harrio, nie widzę związku! Kiedy mam ochotę jechać do Maladière lub Marin, to wybieram tunel. Gdybym wciąż mieszkał w Neuchâtel (gdzie się urodziłem), poszedłbym na piechotę. A tak poza tym to nigdy nie czułem się zagrożony na tym „strasznym skrzyżowaniu”.

Vangog: A teraz czekamy na lepsze propozycje przygotowane przez przeciwników, ale obawiam się, że to pozostanie status quo.

FSE: No proszę, ludzie z Dołu (chodzi o mieszkańców NE, którzy w odróżnieniu od La Chaux-de-Fonds, Couvet, mieszkają na "Dole" - przyp. tłum.) w końcu zmądrzeli!

Harrio: Ludzie wstydzą się robić zakupy w centrum miasta. Centrum ma wizerunke całkowicie negatywny... retro i zamarły. W poczuciu zadowolenia z nic nie robienia najbardzie przoduje CID (najprawdopodobniej chodzi o Commerce Indépendant de Détail). Jeśli chodzi o mnie, to wiele czasu minie, zanim moja stopa tam postanie. Waham się nawet nad wywołaniem bojkotu. Ale nie będą tego potrzebowali, żeby się samo-skazać. Robią to już od 15 lat. Co do miejsca zaś, macie rację, chodzi tutaj o straszliwe skrzyżowanie... Krótko mówiąc, WSZYSCY DO MARIN!

Nie dla TRANSRUN= głosujcie na UDC!: Dziękujemy wam kochani Mieszkańcy tego miasta! Tym razem zagłosowaliście prawidłowo!! Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję!! czy zdajecie sobie sprawę, że gdybyście zaakceptowali tę głupotę lewicy, to ruch samochodowy na tej ulicy w ogóle już nie byłby możliwy!! Na szczęście, odrzuciliście to!! W każdym jednak razie, trzeba przyznać, że w polityce jesteście mimo wszystko lepsi od tych z Góry!! Le Locle, La Chaux-de-Fonds nic nie pojmują z polityki.

Nagolet: Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że ci z Góry, którzy według jednego z waszych rozmówców, niczego nie pojmują z polityki, kpią sobie szalenie z przyszłości waszego „placyka”?

Platon: nie zmieniajmy niczego w tym kantonie, a przede wszystkim niczego nie ruszajmy, niczego nie proponujmy, nie wydawajmy pieniędzy i... zgaśmy światło!

Paul Hueur: już nie płaczcie, melancholicy, nad projektem placu Numa Droz, zmarłym zanim powstał, gdyż niedługo będziecie się mogli pocieszyć przewspaniałym potworem SWA (Swiss Watch Arena; informacje o projekcie znajdziecie tutaj - przy. red.)!
MS, tłumaczenie: E. Zuba

Makieta przebudowanego placu, fot. M. Simm

INFO:

piątek, 1 marca 2013

Pierwszy marca raz jeszcze

     Z okazji dzisiejszego święta prezentujemy kilka okolicznościowych pocztówek. W kilku zdaniach nawiążemy jeszcze do wydarzeń z 1848 r. Życzymy przyjemnego oglądania i miłego dnia!

Widok na Neuchâtel z ok. 1820 r.

Fot. http://frbourg.wordpress.com/souvenirs-1800
     Pomnik Republiki powstał dla upamiętnienia odzyskania niepodległości przez kanton. Znajduje się w Neuchâtel przy Avenue du Premier Mars. Pomnik odsłonięto 1 marca 1898 r. Niniejsza pocztówka pochodzi z roku 1909.

Fot. www.akpol.de
Pocztówka z 1915 r. z okazji uroczystości 1 marca, upamiętniająca wydarzenia z 1848 r.

Fot. http://ak.ansichtskarten6.de
Jedna z ważniejszych ulic w Neuchâtel nazywa się Avenue du Premier Mars. Tak wyglądała na pocztówkach z 1805 r. i w 1895 r.

Fot. www.ebay.ch
Fot. www.imagesdupatrimoine.ch
     W momencie przejęcia zamku przez rewolucjonistów w zasobach skarbu kantonu znajdowało się 8 batz'ów i 3 kreutzer'y, czyli według przelicznika z 1898 r. suma ta równała się 1.20 FCH. Dług natomiast wynosił 2 miliony franków, przez pewien czas wydatki państwowe pokrywane były z kieszeni nowego rządu. Od kilku lat dla uczczenia obchodów oddaje się salwę z dwóch armat (najczęściej z dziedzińca zamkowego). Jedna armata pochodzi z 1792 r., druga zaś jest o wiele młodsza - z 2003 r. 
     Pocztówka z widokiem na Zamek w Neuchâtel z 1910 r. i z 1919 r.  

Fot. http://ak.ansichtskarten6.de
Fot. http://ak.ansichtskarten6.de
E. Zuba

środa, 27 lutego 2013

Niepodległość bez rozlewu krwi

     1 marca to święto całego kantonu Neuchâtel. I dzień wolny od pracy. Ci, którzy chcą czynnie wziąć udział w uroczystościach, mogą się wybrać na pochód upamiętniający wydarzenia, których rocznicę Neuchâtel świętuje od ponad 160 lat.
     Ale zacznijmy od początku. Jest rok 1848 i przez Europę przechodzi fala rewolucji. Neuchâtel jest w sytuacji dość dwuznacznej: należąc do Konfederacji Szwajcarskiej (od 1814 r.) jednocześnie znajduje się pod panowaniem pruskim. Co prawda mieszkańcy mieli już wcześniej okazję (w 1831 r.) do wyzwolenia się spod pruskiego jarzma, ale nic z tego nie wyszło z powodu braku kandydatów do utworzenia prowizorycznego rządu. Kolejna okazja nadarzyła się wraz z Wiosną Ludów. Nauczeni jednak wcześniejszą porażką Szwajcarzy postanawiają za wszelką cenę nie powtórzyć tego samego błędu.
Fritz Courvoisier
Fot. www.marchedupremiermars.ch
     Zwolennicy obalenia ówczesnego rządu zajmują 29 lutego najpierw Le Locle. Władze miasta abdykują, a rewolucjoniści ogłaszają krótką odezwę: „Do mieszkańców Le Locle: na naszych terenach zawitała rewolucja, która przyniesie pokój i niepodległość. W naszych rękach znajduje się władza cywilna oraz wojskowa. Program: zapomnienie przeszłości, poszanowanie osób i mienia, porządek zbudowany na wolności”
     Wieczorem, jeszcze tego samego dnia, La Chaux-de-Fonds i Val-de-Travers przyłączają się do rewolucjonistów. Na czele ludzi w La Chaux-de-Fonds staje zegarmistrz i wojskowy Fritz Courvoisier. Następnie mężczyźni składają przysięgę wierności republice i kantonowi Neuchâtel oraz Konfederacji Szwajcarskiej.
     Również tego samego wieczoru rząd w Neuchâtel, wierny królowi, opuszcza w pośpiechu zamek, mając jednak nadzieję na pomoc Konfederacji w zażegnaniu buntu. Następnego dnia wczesnym rankiem zebrani rewolucjoniści decydują pod dowództwem Fritza Courvoisier o zejściu do zamku w Neuchâtel.
Najważniejsi rewolucjoniści.
Fot. www.marchedupremiermars.ch
     Około 900 uzbrojonych mężczyzn ze sztandarami i z nadzieją w sercach wyrusza o godz. 10.00 do miasta. Ponoć śnieg sypał wtedy tak mocno, że marsz był bardzo utrudniony, ale oni nie zważali na uniedogodnienia atmosferyczne.
     W samo południe piechurzy docierają na Vue-des-Alpes i po krótkiej przerwie na posiłek kontynuują marsz przez Val-de-Ruz, gdzie dołącza do nich jeszcze kilkuset mężczyzn. W Valangin zaopatrują się w dwa działa. Na szczęście obeszło się bez działań zbrojnych - żadne wojsko nie czekało na rewolucjonistów, żeby ich powstrzymać siłą. Zamek został przez nich zajęty ok. godz. 19. Nowy rząd pojawił się w trzy godziny później.
     2 marca komisarze federalni całkowicie uznają nowy rząd, a następnego dnia pełnomocnik pruskiego króla, baron Sydow, opuszcza w pośpiechu kanton. Sam król Fryderyk Wilhelm IV nie protestował zbytnio, zajęty tłumieniem rewolucji w Berlinie.
     Nowa konstytucja została zatwierdzona w głosowaniu publicznym 30 kwietnia. I tak oto zakończyło się 141-letnie panowanie królów pruskich z dynastii Hohenzollernów na terenie Neuchâtel. Kanton rozpoczął nową kartę historii na zasadach rządu republikańskiego. 

Pocztówka wydana z okazji 50 rocznicy odzyskania niepodległości przez kanton.
Fot. www.ricardo.ch
E. Zuba

CO: uroczystości 1 marca, przybycie pochodu do zamku jest przewidziane na godz.16.00, przybyłych powitają politycy, będą wystrzały armatnie i kieliszek wina 
GDZIE: proszę prześledzić trasę i rozpoczęcie wymarszu, jest też możliwość dołączenia w poszczególnych miastach
KIEDY: piątek 1 marca 
ZA ILE: wstęp wolny, bezpłatnych rezerwacji należy dokonywać: do 28 lutego: www.marchedupremiermars.com lub pod nr tel.: 032  889 68 95
DLA KOGO: wszyscy ci, którzy chcą czynnie wziąć udział w uroczystościach odzyskania niepodległości przez kanton Neuchâtel 
INFO: www.marchedupremiermars.com
Fryderk Wilhelm IV - karykatura z 1849r.
Fot. wikipedia

czwartek, 21 lutego 2013

Ukłon w stronę Chopina

     Jeden uczył się u samego Józefa Haydna, drugi to książę i kawaler maltański i (jak ciągle próbuje dowieść rodzina) autor melodii polskiego hymnu. Jest też kobieta, teściowa Adama Mickiewicza - w Petersburgu prowadziła salon, w którym bywał chociażby Puszkin.
     Przed państwem Franciszek Lessel, Michał Kleofas Ogiński  i Maria Szymanowska, a właściwie to ich utwory, których będziemy mogli posłuchać w najbliższą niedzielę. Wymienieni artyści byli prekursorami romantyzmu w polskiej muzyce, a ich dorobek muzyczny jest imponujący. Żyli na przełomie XVIII i XIX wieku, czyli w czasach naznaczonych ostatnim rozbiorem Polski, kongresem wiedeńskim, działalnością Napoleona Bonaparte i Legionów Polskich. Tak właśnie - to nasza polska muzyka poprzedzająca twórczość Chopina. Wypada zamienić się w słuch. 

Franciszek Lessel
Fot.  www.pwm.com.pl
Michał Kleofas Ogiński
Fot. www.psm.miechow.pl
Maria Szymanowska
Fot. www.musicologie.org











   
     Polskie utwory muzyczne podczas koncertu wykonają na instrumentach z epoki: Dorota Cybulska-Amsler (fortepian historyczny), Philippe Ehinger (klarnet klasyczny) oraz Nicole Aubert (róg naturalny). Koncert poprowadzi Dorota Cybulska z Haute Ecole de Musique w Genewie, absolwentka Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie i genewskiego konserwatorium w klasie Christiana Jaccottet (pierwsza nagroda w kategorii wirtuozeria z wyróżnieniem).
E. Zuba
CO: koncert „Alla Polacca” - musique polonaise avant Chopin 
GDZIE: Neuchâtel, Campus Arc 1, Espace de l'Europe 21
KIEDY: niedziela 24 lutego, godz. 17.00 
ZA ILE: osoba dorosła: 30 CHF, rezerwacja: tel. 032 717-79-07, email billetterie@theatredupassage.ch  „Le Strapontin” Théâtre du Passage
DLA KOGO: ci, którzy chcieliby za pomocą muzyki przenieść się w czasy epoki romantyzmu
INFO: www.sortir.ch/musique/event.T.116037-alla-polacca?tsr=true

środa, 20 lutego 2013

Nowe Numa-Droz

     Jeszcze do 2 marca br można oglądać wystawę "Prenez place" zorganizowaną przez miasto w perystylu Hôtel de Ville w centrum Neuchâtel.
          Ekspozycja wprowadza w projekt reorganizacji jednego z głównych skrzyżowań Neuchatel, Numa-Droz. Obejrzeć na niej można nie tylko wizualizację przygotowaną przez pomysłodawców, ale też makietę zmienionego obszaru miasta czy video obrazujące podobnie funkcjonujące rondo w Bernie.
     Prezentowany projekt nie tylko zmieniłby wygląd okolic poczty głównej, ale również zasady ruchu drogowego: zakłada się, że prędkość pojazdów będzie znacznie ograniczona, a piesi uzyskają na omawianym obszarze pierwszeństwo. Sygnalizacja świetlna zostanie zlikwidowana. Zostaną zachowane tylko dwa istniejące przejścia dla pieszych, miejsca przystanków autobusowych będą zmienione.
      Projekt jest częścią ogólnych planów miasta mających na celu rewitalizację terenów nabrzeżnych w centrum Neuchatel - zmiany na Numa-Droz byłyby pierwszym etapem całego cyklu zaplanowanego na lata 2011-2014. Miasto chce "otworzyć się" na jezioro, przy jednoczesnym polepszeniu ruchu drogowego na głównej arterii.  Przeciwnicy projektu (m.in. Touring Club) wskazują na wysokie ryzyko wypadków i zbyt duży koszt realizacji (10 milionów franków). Kanton, właściciel gruntów, popiera projekt jako realizujący wszystkie założenia miejskiej infrastruktury. Prezentowany projekt został wybrany wśród innych propozycji i zatwierdzony pod głosowanie kantonalne 5 listopada 2012 r.
     Głosowanie odnośnie wprowadzenia projektu w życie odbędzie się w niedzielę, 3 marca br. Jeśli zostanie przegłosowany, prace rozpoczną się już w kwietniu br, a zakończą na wiosnę roku 2014. Połowę kosztów miałby pokryć rząd federalny, kanton zarezerwował na ten cel 3,2 mln franków, TransN 650 tys. franków, a  Viteos 300 tys. franków. 
Mag.

CO: wystawa informująca o projekcie zmiany przestrzeni miejskiej
GDZIE: Neuchâtel, Hôtel de Ville
KIEDY: 26.01-02.03.2013, godziny otwarcia ratusza
ZA ILE: wstęp wolny
DLA KOGO: miłośnicy nowych rozwiązań architektonicznych i wszyscy zainteresowani zmianami w  Neuchatel
INFO: więcej o projekcie: www.paysagestion.ch/activites/espaces-publics, informacje TCS Neuchatel: www.tcsne.com/?view=magazine

Plakat  TCS Neuchatel

czwartek, 14 lutego 2013

Święto zakochanych w Neuchatel

     Mieszkańcy Neuchatel również obchodzili świeto zakochanych. Kwiaciarnia na dworcu przeżywała wieczorem prawdziwe oblężenie (głównie przez mężczyzn) - rano i przed południem piękne dziewczyny rozdawały wszystkim (niekoniecznie zakochanym) róże. 
     Migros i Coop przygotowały niewielkie kąciki walentynkowe, również w CASA shop można było kupić upominek dla ukochanej osoby.

Kwiaciarnia na dworcu,  fot. M.Simm
Migros, centrum Neuchatel, fot. M. Simm

czwartek, 7 lutego 2013

W Neuchâtel biało

     Po ostatnich opadach śniegu w Neuchâtel zrobiło się biało - dziś rano biały puch był widoczny nawet w niższych partiach miasta. Uwaga - na nieodśnieżonych jeszcze chodnikach bardzo ślisko po nocnych przymrozkach.

      Prezentujemy wam nasze ulubione stare pocztówki z okolic Neuchâtel w śnieżnej oprawie - szczególnie zauroczyła nas pierwsza - ten wdzięk, ten styl, ten szarm!

La Chaux-de-Fonds, kaplica św. Piotra, zdjęcie z końca XIX wieku.
Fot. www.akpol.fr

Neuchâtel, 1907 r.
Fot. www.garage-gibraltar.ch

Champ du Moulin, 1902 r.
Fot. www.akpol.fr
E. i M.

wtorek, 5 lutego 2013

Bo taka jest właśnie Szwajcaria

www.cdn.ch
    Taka, czyli jaka? Może widziana okiem (a właściwie piórem) karykaturzysty i satyryka? - a oglądana na udostępnionej publiczności we wrześniu wystawie w Centre Dürrenmatt, Neuchâtel .
     Ekspozycja przedstawia wybrane rysunki szwajcarskiego karykaturzysty i grafika Jules'a Stauber'a. Urodził się on w 1920 r. w Montreux, jego ojcem był Niemiec, a matką Szwajcarka z części francuskojęzycznej. Po ukończeniu szkoły w Lucernie młody artysta kontynuował naukę w Berlinie. Po wybuchu II wojny światowej został wcielony do Wehrmachtu gdzie pełnił funkcję dziennikarza. Wyzwolenie zastało go w jenieckim obozie we Francji, skąd powrócił do Norymbergii. Tam pracował jako karykaturzysta, dekorator, ilustrator książek. Jego rysunki satyryczne były publikowane m.in. w magazynie satyrycznym „Nebelspalter”. W 2007 roku Stauber został nagrodzony Swiss Cartoon Award. Był mężem niemieckiej malarki Christy Kunze. Zmarł w wieku 88 lat w Norymberdze. 
     Pierwszy rysunek satyryczny o Szwajcarii pochodzi z 1948 roku. Stauber rysował codziennie, a Szwajcarii - jej symbolom i specyfice - poświęcił około 17 tysięcy rysunków. Niektóre z tych grafik w Centre Dürrenmatt są przedstawione po raz pierwszy. 
E. Zuba


www.cdn.ch
www.cartoon-contest.de
    
CO: Tell(e) est la Suisse – das Kreuz mit dem Kreuz, wystawa grafiki
GDZIE: Centre Dürrenmatt w Neuchâtel, Chemin du Pertuis-du-Sault 74 
KIEDY: wystawa potrwa do 10 lutego 2013 r.; śr-niedz,  godz. 11.00-17.00 
ZA ILE: dorośli 8 CHF, biltety zniżkowe 5 CHF 
DLA KOGO: miłośnicy rysunków satyrycznych, karykatury, ironii, komizmu

środa, 16 stycznia 2013

Neuchâtel sprzed wieku

     Dziś zapraszamy was w podróż w czasie - 100, a nawet 110 lat w przeszłość. Co prawda miasto Neuchâtel ma co najmniej dziesięć razy więcej lat (w 2011 roku świętowało tysiąclecie istnienia), ale przemieszczanie się w czasie za pomocą pocztówek jest zawsze interesujące. Poznajecie te miejsca? Dwie pierwsze pocztówki pochodzą z 1903 roku, dwie pozostałe – z 1913 roku.

Fot. www.garage-gibraltar.ch
Fot. www.garage-gibraltar.ch
Fot. www.garage-gibraltar.ch
Fot. www.garage-gibraltar.ch

piątek, 21 grudnia 2012

Czekając na Arode

     Dawno, dawno temu, tak dawno, że nawet najstarsi ludzie w Neuchâtel nie przypominają sobie kiedy dokładnie, jeszcze zanim urodził się święty Mikołaj, szwajcarskie dzieci pod koniec grudnia oczekiwały z utęsknieniem przyjścia Pani Bożonarodzeniowej - zwanej też Arode lub Ciocią Arie.
     Pani ta odwiedzała dzieci głównie w naszym kantonie, w Jurze i w regionie Franche-Comté. Jej przyjście wieczorem 24 lub 25 grudnia poprzedzał dźwięk dzwonka. Arode była dobrą wróżką, a ubrana w białą, długą i błyszczącą srebrem i złotem suknię z welonem wyglądała jak panna młoda. Nikt nie wiedział skąd przychodzi, ale niektórzy przypuszczali, że mieszkała w grotach La Béroche (region znajdujący się między miastami Neuchâtel oraz Yverdon-les-Bains). Zawsze przybywała na ośle, a niektórzy widzieli, że podróżowała z laską, która w Wigilię zmieniała się w ptaka.
      Wróżka zawsze odwiedzała wszystkie domy, do których - podobnie jak później święty Mikołaj - wchodziła przez komin. Dzieci za dnia przygotowywały dla jej osiołka trochę siana w koszu, a ona zostawiała w zamian drobne podarunki w koszyku przed kominkiem (bożonarodzeniowych choinek jeszcze wtedy nie było).
     Zdarzało się, że zanim Arode zaczęła odwiedzać domy, spacerowała po ulicach Neuchâtel, co bardzo lubiła. Dzieci bardzo się cieszyły, że udało im się zobaczyć ją z bliska. Ciocia Arie często prosiła je o zaśpiewanie piosenki lub o wyrecytowanie wierszyka - co nagradzała brawami i drobnym upominkiem. Czasami - choć trzeba od razu zaznaczyć, że bardzo rzadko - wróżka spotykała niegrzeczne dziecko. O, dla takiego łobuza nie miała żadnych przysmaków, a jeśli był naprawdę niegrzeczny, dobra wróżka zmieniała się w groźną czarownicę. Groźnym głosem upominała ostro i nie wahała się nawet użyć swojej twardej laski. 
     Przychodziła tutaj do dzieci rok po roku, aż zastąpił ją św. Mikołaj (koniec XIX w.) Kto wie, może uda się ją zobaczyć spacerującą po Neuchâtel w tym roku?
E. Zuba
       Jezioro Neuchatel, grudzień 2012, Fot. M. Simm  

wtorek, 18 grudnia 2012

Neuchatel pod lodem

     Dziś proponujemy krótką podróż w czasie. Zobaczcie jak jezioro Neuchatel wyglądało w poprzednich zimach - ponad sto lat temu. Poznajecie?

Zamarznięte Jezioro Neuchâtel. Luty 1830 r.
Litografia: Charles-Rodolphe Weibel-Comtesse.
Fot. www.imagesdupatrimoine.ch 
Zamarznięte Jezioro Neuchâtel. Styczeń - luty 1880 r.
Fot. www.photoclubneuchatel.ch

piątek, 14 grudnia 2012