poniedziałek, 18 lutego 2013

Jesteśmy!

     Z wielką przyjemnością prezentujemy dziś zdjęcia nadesłane na zabawę TUTAJ JESTEM, którą ogłosiliśmy tydzień temu (tutaj). Jak widać "na załączonych obrazkach", Polacy w Szwajcarii mają się doskonale.

     Gdzie więc jesteśmy? - jacy jesteśmy? Zapraszamy do oglądania.

Część z nas - jak zresztą zazwyczaj - większą część tygodnia spędziła w miejscu pracy bądź nauki:
Magda, Neuchatel/NE
Jak spędzam 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu
11.02.2013
Ola Bobrowska, Neuchatel/NE
Biblioteka HEM
11.02.2013
Choć niektórzy może niekoniecznie pracując - a przy najmniej nie przez cały czas (ten zagadkowy tytuł...) ;-)

Piotr, Neuchatel/NE
Zdjęcie z biura
11.02.2013

Jednak dobra motywacja zawsze działa - w co mocno wierzymy. I trzymamy kciuki za efekty!

Anna, Lozanna/VD
Moja tablica motywująca do pracy, mało skuteczna...
11.02.2013

Nauka francuskiego może być nie lada wyzwaniem:
Renata, Vevey/VD
Bałagan 
11.02.2013


Podobnie zresztą, jak opanowanie tych nut:

Ola Bobrowska, Neuchatel/NE
Etiuda, której się właśnie uczę
11.02.2013

Nie samą pracą wszakże człowiek żyje - zwłaszcza że wokół tak niesamowite widoki:
Tomasz Sobiesiek, Neuchatel/NE
Spacer nad jeziorem
10.02.2013
P, Neuchatel/NE
Bugnenets
10.02.2013

Czasami podziwialiśmy je przez okno:
Kaja, Lozanna/VD
Widok zza okna - takiego śniegu to najstarsi mieszkańcy Ouchy nie pamietają
12.02.2012

Czasami z okna pociągu:
Ela, Neuchâtel/NE
Widok z pociągu na trasie Neuchâtel - La Chaux-de-Fonds
14.02.2013

A czasami - na ekranach komputerów.
XPM, Fryburg/FR
Widok zza okna
15.02.2013


Ale ten "widok" całkowicie podbił nasze serca. I zgadzamy się z tezą - sięgając po najbliższy kawałek czekolady. Oczywiście szwajcarskiej.
Justine, Colombier/NE
Fantastyczna ta czekolada
11.02.2013

Bardzo spodobały nam się również zdjęcia, na których otaczają nas nasi milusińcy: tym razem psy górą (koty, nie dajcie się!)
Ala, Rzeszów/PL
Z własnego pokoju - właśnie odebrałam maila od Polne, czyta go także Freud,
rude stworzenie

11.02.2013
Karina, Końskie/PL
Tandusia, podłoga u mojej mamy, słodki nos do całowania
12.02.2013
Ela, Neuchâtel/NE
A co tam nowego?
14.02.2013

Nadesłane zdjęcia pochodziły zresztą nie tylko ze Szwajcarii - otrzymaliśmy też fotografie z naszej ojczyzny.
Bernard Fruga, Nadarzyn/PL
Nad dachami Nadarzyna
12.02. 2013

Również z tak miłych miejsc, jak polskie restauracje.
Anita, Warszawa/PL
W restauracji11.02.2013

Pochwalimy się nieskromnie i z radością, że oprócz Szwajcarii i Polski nasi czytelnicy zaglądają na PolNe również na innych kontynentach! Mamy też wielką nadzieję, że przy okazji następnej zabawy dostaniemy również zdjęcia ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, Niemiec, Austrii, Holandii i... Tajwanu - czyli krajów, w których - wg statystyk Google - nasz blog czytany jest najchętniej. 

Ania Strzesniewska, Indie
Zdjęcie zrobione przez okno taksówki w drodze do Panjim
11.02.2013

Nadesłane zdjęcia są niezbitym dowodem na to, że jesteśmy też kreatywni - czego przykładem może być poniższe dzieło "podłogowe":
Kaja, Lozanna/VD
Z pokoju dziecięcego, gdzie właśnie siedzimy
12.02.2012

 Czasami jesteśmy nawet twórczy nieprzeciętnie - bardzo dobre zdjęcie w zestawieniu z podpisem przenosi nas do zupełnie innego wymiaru. Niewątpliwie artystycznego.
BoA, Neuchatel/NE
Widok z okna przez kalejdoskop
11.02.2013

Mamy wielką nadzieję, że czasami natchnieniem dla naszych czytelników - choćby jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu - jest nasz blog. 

Ola Bobrowska, Neuchatel/NE
Biblioteka HEM, czytając stronę PolNE
11.02.2013

BoA, Neuchatel/NE
Poranek
11.02.2013

Miłą lekturę zawsze warto umilić sobie dobrą kawą i słodką przekąską - nie tylko w Walentynki!
Magda, Neuchatel/Ne
Ciężko pracując w czwartek po południu
14.02.2013

 A przede wszystkim, nie zapominajmy o celach i o tym, co jest dla nas najważniejsze.
XPM, Fryburg/FR
Data
15.02.2013

 Choćby nawet czekała nas jeszcze długa droga. Pod górę.
M, Cormondreche/NE
Schody do nieba
12.02.2013
     Ale razem - zawsze łatwiej i niewątpliwie przyjemniej.
     
     Jeszcze raz serdecznie wszystkim dziękujemy  za zaangażowanie i wspólną zabawę! Mamy nadzieję, że ta wysyłanie i wspólne oglądanie zdjęć jest dla was co najmniej tak przyjemne jak dla nas.
Magdalena Simm

piątek, 15 lutego 2013

Aktualności

     Dwoje polskich fotografów - a właściwie fotografki - Ilona Szwarc i Anna Bedyńska, zostały nagrodzone w konkursie Word Press Photo 2013. W tegorocznej edycji udział wzieło 5 666 fotografów ze 124 krajów, którzy nadesłali 103 481 zdjęć - konkurencja była więc ogromna.
     Obydwie Polki zostały nagrodzone za portrety: Ilona Szwarc za portret Kayli z kolekcji "American girls", czyli dziewczynek z upodobnionymi do siebie lalkami, zaś Anna Bedyńska - za niezwykle klimatyczny portret chorej na bielactwo i słabowidzącej Zuzi.
     Gratulujemy i cieszymy się z sukcesów rodaczek. 
M. Simm
Fot. I. Szwarc
Fot. A. Bedyńska
INFO: 

Sprzedam, oddam - polskie książki

     W moim posiadaniu znalazło się ponad 30 polskich książek. Chętnie pożyczę, oddam w dobre ręce albo odsprzedam za symboliczną kwotę. 

Dla dzieci: 
  • Hans Christian Andersen „Baśnie” 
  • Asher Barash „Głos z nieba. Bajki żydowskie” 
  • Jan Brzechwa „Pchła Szachrajka i inne” 
  • Joanna Chmielewska „Pafnucy i wielkie sprzątanie” 
  • Maria Dąbrowska „Wilczęta z Czarnego Podwórza” 
  • Helena Kapełuś „Księga bajek polskich” 
  • Erich Kästner „Kruszynka i Antoś” 
  • Arkady Klonow „Tam, gdzie mieszka muzyka” 
  • Józef Ignacy Kraszeski „Kwiat paproci i inne bajki” 
  • Maria Konopnicka „O krasnoludkach i sierotce Marysi” 
  • Marta Tomaszewska ”Królowa Niewidzialnych Jeźdźców”, „Peruka”, „Wirująca ciemność”, „Zamach na wyspę”, „Bal u zegarmistrza Teofila", „Wyprawa tapatików” 
  • Władysław Krapiwin „Zielona planeta” 
  • Julian Tuwim „Wiersze dla dzieci” 
  • Helena Zakrzewska „Dzieci Lwowa” 

Dla dorosłych:

  • Adam Bujak, Michał Rożek „Wojtyła” 
  • Joanna Chmielewska „Hasard” 
  • Paweł Jasienica „Opowieść o żywej materii” 
  • O.Jerzy K.B. „Chleb powszedni, rozmyślania” 
  • Józef T. Klukowski „Flety proste (nauczanie gry na fletach”) 
  • Ignacy Krasicki „Satyry” 
  • Jerzy Lutomski „Czosnek znany i nieznany” 
  • Włodzimierz Łapiński „Przez polskie knieje” 
  • Anthony de Mello SJ „Modlitwa żaby” tom II 
  • Thomas Merton „Siedmiopiętrowa góra” 
  • Riccardo Montenegro „Meble, historia mebli od renesansu do lat sześćdziesiątych XX wieku” 
  • Teresa Mroczko „Polska sztuka przedromańska i romańska” 
  • Józef Olszewski „Źródło” 
  • Ryszard Piwiński „Mitologia Arabów” 
  • Janusz Rosikoń „Polskie Madonny” 
  • Jan Schulz „Leki z bożej apteki – dzieciom” 
  • Mirosław Stecewicz „Mur” (wiersze)
  • Hanna Szymanderska „Polska Wigilia”; „PolskaWielkanoc” (przepisy)
  • Maria Szypowska „Jan Matejko wszystkim znany” 
  • Praca zbiorowa „Kuchnia białoruska” 

      Osoby zainteresowane książkami proszę o kontakt: elzbieta.zuba@gmail.com
Ela

czwartek, 14 lutego 2013

Święto zakochanych w Neuchatel

     Mieszkańcy Neuchatel również obchodzili świeto zakochanych. Kwiaciarnia na dworcu przeżywała wieczorem prawdziwe oblężenie (głównie przez mężczyzn) - rano i przed południem piękne dziewczyny rozdawały wszystkim (niekoniecznie zakochanym) róże. 
     Migros i Coop przygotowały niewielkie kąciki walentynkowe, również w CASA shop można było kupić upominek dla ukochanej osoby.

Kwiaciarnia na dworcu,  fot. M.Simm
Migros, centrum Neuchatel, fot. M. Simm

Walentynki!

     Choć Walentynki to święto amerykańskie, Polacy przyjęli je kilkanaście lat temu z otwartymi ramionami - i otwartymi sercami. Życzymy więc dzisiaj wszystkim Polakom mnóstwa miłości! - i tego, by obiekty naszych westchnień odwzajemniły się tym samym.

Bezrobocie rośnie

      W Neuchâtel przybywa bezrobotnych - na szczęście w bardzo powolnym tempie.
     W styczniu br w kantonie Neuchâtel zanotowano wzrost bezrobocia o 0,1 punktu procentowego w stosunku do stanu z grudnia 2012. Tym samym poziom bezrobocia wzrósł do 5,5 proc. W kantonie Jura poziom ten podniόsł się o 0,2 punktu procentowego i osiągnął 4 proc. 
     Regiony, w kόrych odnotowano największy procent bezrobocia to Chaux-de-Fonds (7 proc.) i Val de Travers (6 proc.), natomiast najmniej jest bezrobotnych w przygranicznych Porrentruy (3.6 proc.) oraz Franches-Montagnes (2.4 proc.).
      W branży budowlanej widoczny jest wpływ czynnika sezonowości - w chwili obecnej notuje się tam dużą liczbę bezrobotnych, ale tendencja ta odwrόci się na wiosnę wraz ze wznowieniem prac na głównych budowach.
     Branże przemysłowe zanotowały tylko lekki wzrost bezrobocia, natomiast w sektorze usług tendencja ta zwiększyła się w sektorze porządkowym, zmniejszyła natomiast w branży hotelarskiej. W pozostałych branżach nie odnotowano istotnych zmian.
Anna Strzempa

INFO:

środa, 13 lutego 2013

Aktualności

Aresztowanie czterech włamywaczy w Corcelles/NE.
     Dzisiaj około południa policja z Neuchatel doprowadziła do aresztowania w Corcelles czterech włamywaczy. Pochądzący z Gruzji mężczyźni w momencie zatrzymania próbowali pozbyć się łupu.
     Policja publikuje zdjęcie skradzionych precjozów i prosi o kontakt osoby, które rozpoznały wśród nich swoją własność.

INFO: www.facebook.com/police.neuchateloise

Fot. Police Neuchâteloise

Miłość z połyskiem lateksu

      Słynny bankier zostaje odnaleziony martwy w swoim genewskim domu - na sobie ma lateksowy kombinezon, jednoznacznie wskazujący na to, jak spędził ostatnie minuty życia. Przy zwłokach leżą cztery pociski, ale po kochance nie ma śladu. Więc historia miłosna.
     Film "Une histoire d'amour" (Historia miłości) w reżyserii Helene Fillières zainspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami - w marcu 2005 roku całą Szwajcarię zelektryzowała zagadkowa śmierć finansisty Edouarda Sterna (Benoît Poelvoorde) - multimilionera i osobistego przyjaciela prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. Tropy szybko doprowadziły śledczych do pięknej kobiety (Laetitia Casta) i mrocznego świata sadomasochistycznych rozkoszy, jakim oddawali się kochankowie (choć początkowo policja zakładała również opcję, że lateksowy kostium morderca założył dla zmylenia śladów).
      Wielkie pieniądze, piękne kobiety, żądza i namiętności zawsze przyciągały uwagę - historia Sterna i jego francuskiej kochanki jak dotąd zainspirowała już trzech autorów powieści i trzech reżyserów (w tym Fillières)
     Film wyświetlany jest w wybranych kinach Szwajcarii romańskiej od 23 stycznia br.
M.S.



INFO:
     Wywiad z reżyserką, Hélène Fillières:
www.allocine.fr/personne/fichepersonne-2082/interviews/?cmedia=19457041
     Wywiad z odtwórcą roli Sterna, Benoit Poelvoorde:
www.allocine.fr/personne/fichepersonne-14947/interviews/?cmedia=19190577

wtorek, 12 lutego 2013

Niełatwe powroty

     Przeprowadzka do innego kraju, nawet na stosunkowo krótki okres, bywa doświadczeniem trudnym i wymagającym - zwłaszcza podczas pierwszych miesięcy poza ojczyzną. Jak się okazuje, równie dużym wyzwaniem mogą być poemigracyjne powroty.     
     Bernard Fruga wyjechał z Polski ponad trzynaście lat temu - do szwajcarskiego kantonu Nidwalden. Do kraju wrócił pięć lat temu - wraz z żoną i trójką dzieci. O swoich wspomnieniach opowiada wraz z żoną i córkami w reportażu Hanny Bogoryi - Zakrzewskiej pt." Wielki powrót" emitowanym przez Polskie Radio. O wsparciu dla rodzin z dziećmi powracających zza granicy organizowanym przez Fundację Sto Pociech pisaliśmy na blogu PolNe w czerwcu zeszłego roku tutaj.
     W styczniu 2013 Bernard (w trakcie pobytu w Szwajcarii zainicjował i prowadził forum "Polacy w Szwajcarii") - został ponownie zaproszony do  Studia Reportażu i Dokumentu Jedynki, tym razem by opowiedzieć o tym, jak "walczy o lepsze szkoły" - czyli o projekcie "Lider we mnie" i programach edukacyjnych realizowanych w ramach FC Edukacja. Po emisji reportażu odbyła się dyskusja, w której uczestniczyła m.in. Dobromiła Fruga - nauczycielka, a prywatnie żona Bernarda.
        Wkrótce - specjalnie dla PolNe - rozmowa z Bernardem Frugą o porównaniu polskiego i szwajcarskiego systemu edukacji. O tym, kim jest lider, czym różnią się polscy i szwajcarscy absolwenci podstawówek i czy możliwe jest zdanie polskich testów kompetencyjnych bez znajomości polskiego programu nauczania.  
M.S.

Fot. M. Simm
INFO:
         Audycja "Wielki powrót": www.polskieradio.pl/9/325/Artykul/350992,Polski-szok-po-powrocie-z-emigracji
      Audycja "Inna szkoła": www.polskieradio.pl/7/15/Artykul/769243,Zdejmij-z-ucznia-presje-a-stanie-sie-lepszym-czlowiekiem
     FC Edukacja: www.fc.edu.pl

poniedziałek, 11 lutego 2013

Tutaj jestem

     Pozostajemy w konwencji wesołych poniedziałków, ale dziś proponujemy wam nie żarty, lecz... zabawę! Mamy nadzieję - równie radosną, a na pewno bardziej kreatywną.
    Chwyćcie więc po najbliższy aparat - kompakt, lustrzankę, smartfona, telefon, aparat analogowy, a nawet zabawkę dziecka - od razu zróbcie zdjęcie i przyślijcie je do nas. I już, tyle :-).
     Zależy nam, by zdjęcie było wykonane spontacznie, najlepiej natychmiast po przeczytaniu tego tekstu. Pokażcie gdzie jesteście. Na zdjęciu może być wszystko, co was otacza, na co patrzycie: wasze biuro, kolega (jeśli zgodzi się na publikację fotografii), widok za oknem, kubek na biurku, z którego właśnie pijecie kawę, widok z okna pociągu którym jedziecie, wasz autoportret. Nic was nie ogranicza.
     Na wasze zdjęcia czekamy z niecierpliwością do końca tygodnia (choć liczymy oczywiście, że dziś dostaniemy ich najwięcej!). Prosimy,  by każde zdjęcie podpisane było w następujący sposób: imię i nazwisko (bądź samo imię czy pseudonim), miejsce w którym wykonaliście zdjęcie (może być bardzo ogólnie, np. Neuchatel, ale i szczegółowo: dworzec w Lozannie, kawiarnia Roma, trzeci stolik po lewej od wejście) nazwa kantonu oraz data. Jeśli do zabawy chcieliby się przyłączyć nasi czytelnicy z innych krajów - jesteście mile widziani! Roześlijcie wiadomość do waszych przyjaciół i znajomych. Pokażmy się!
     Zdjęcia opublikujemy na blogu w następny poniedziałek - i trochę przekornie odnosimy się do tekstu Grzegorza Turnaua, bo w końcu jesteśmy tymi, którzy "jechali, wyjechali, stąd się oddalili":

Czy Ci się tutaj uda
Czy Ci się nie uda
Czy Cię byt zaciekawi
Czy Cię strawi nuda

     Mam wielką nadzieję, że nam się udało i nuda nas nie dotyczy! :-)

Magdalena Simm
(mag.simm[at]gmail.com)


I mały przykład:

Mag., Neuchatel/NE,  w domowym biurze, 11.02.2013
Mag., Neuchatel/NE,  za oknem zima, 11.02.2013

piątek, 8 lutego 2013

Uczta dla melomanów

     Koncert na 13 głosów? Ależ nie ma nic w tym dziwnego, skoro kwintet i oktet – dwa regionalne zespoły wokalne – postanowiły razem koncertować. 
     Grupę wokalną „5 aux Moulins” założyli bracia Meunier - pięciu braci Meunier. Dawno temu przemierzyli Europę wzdłuż i wszerz i właśnie śpiewem przekazują teraz swoje liczne przygody, inspirując się motywami muzycznymi z Portugalii, Korsyki, Bułgarii.
   Drugi zespół, który wystąpi na koncercie - „Bleu comme la Lune” - łączy renesansowy repertuar taki jak pieśni kościelne oraz świeckie, z tradycyjnymi melodiami różnych stron świata. Ponadto wprawne ucho słuchacza wychwyci fragmenty z komedii muzycznych.
     Najbliższy koncert odbędzie się w scenerii gotyckiego kościoła z XV wieku, który znajduje się w Saint-Blaise. Ten sam występ wokalny będzie można usłyszeć również w La Chaux-de-Fonds. Wielogłosowy chór zaprezentuje utwory a cappella łącząc brzmienia i nuty z różnych stron świata z elementami gospel. 

E. Zuba


CO: koncert kompozycji chóralnej 
GDZIE: Temple de Saint-Blaise; Temple St-Jean La Chaux-de-Fonds
KIEDY: w sobotę 9 lutego o godz. 20.00; w niedzielę 10 lutego o godz. 17.00
ZA ILE: wstęp wolny, mile widziane datki dla muzyków 
DLA KOGO: miłośnicy zespołów wokalnych
INFO: http://5auxmoulins.com/sonotheque.html, www.bleucommelalune.ch/cmsms/index.php?page=musique

czwartek, 7 lutego 2013

W Neuchâtel biało

     Po ostatnich opadach śniegu w Neuchâtel zrobiło się biało - dziś rano biały puch był widoczny nawet w niższych partiach miasta. Uwaga - na nieodśnieżonych jeszcze chodnikach bardzo ślisko po nocnych przymrozkach.

      Prezentujemy wam nasze ulubione stare pocztówki z okolic Neuchâtel w śnieżnej oprawie - szczególnie zauroczyła nas pierwsza - ten wdzięk, ten styl, ten szarm!

La Chaux-de-Fonds, kaplica św. Piotra, zdjęcie z końca XIX wieku.
Fot. www.akpol.fr

Neuchâtel, 1907 r.
Fot. www.garage-gibraltar.ch

Champ du Moulin, 1902 r.
Fot. www.akpol.fr
E. i M.

środa, 6 lutego 2013

Uwaga: alarm!


     Dziś, o godzinie 13.30, w całej Szwajcarii zawyją alarmowe syreny. Na szczęście to tylko zaplanowane ćwiczenia.

     Kontrola techniczna systemu alarmującego przeprowadzana jest w Helwecji rokrocznie - również w tym roku sprawdzany będzie zarówno alarm ogólny, jak i wodny, wprowadzony w roku 1943 w następstwie bombardowania zapory wodnej w Zagłębiu Ruhry.
     Sygnał alarmu ogólnego będzie emitowany przez minutę i - jeśli zaistnieje taka konieczność - testowany do godziny 14:00. Kontrola alarmu wodnego będzie odbywać się w godzinach 14.15-15.00 w obszarach zagrożonych uszkodzeniem wodnych zapór i będzie składać się z dwunastu dźwięków o niskiej częstotliwości trwających 20 sekund, oddzielonych 10-sekundowymi przerwami.
     Szwajcaria dysponuje siecią około 7800 syren stacjonarnych i komórkowych. Przewiduje się wymianę wszystkich technicznie przestarzałych sprzętów do końca 2015. Pod koniec 2012 r. około 500 syren z kantonów Glarus, Valais, Berno, Fryburg, Jura i Neuchatel zostało włączonych do nowego systemu POLYALERT.
     Dzisiejsze hałasy to na szczęście tylko ćwiczenia - w przypadku prawdziwego alarmu społeczeństwo jest proszone o słuchanie informacji z radia (SSR, RTS), postępowania zgodnie z zaleceniami władz i poinformowania sąsiadów o ewentualnym niebezpieczeństwie. W przypadku alarmu wodnego należy niezwłocznie opuścić zagrożony teren. 
M.S.

INFO:

Polskie kino w Szwajcarii

     Coś dla kinomanόw - polskie filmy w szwajcarskich kinach! Prezentowane w ramach Festiwalu "Kino Polska" filmy emitowane są w oryginalnej wersji językowej z napisami po niemiecku i francusku.
     Festiwal rozpoczął się w Szwajcarii pod koniec zeszłego roku, ale w nasze okolice dsociera dopiero teraz - w Bienne rozpoczyna się 22 lutego, w Genewie 13 lutego, we Fryburgu pod koniec marca, a w La Chaux-de-Fonds od połowy lutego (w Lozannie zakończył się w grudniu).
    W festiwalu bierze udział dziewiętnaście kin Szwajcarii Romańskiej i niemieckojęzycznej, które zapraszają na wybrane filmy polskich reżyserów, głównie młodszego pokolenia. Najbliższe Neuchâtel kino znajduje się w La Chaux-de-Fonds - to kino ABC. Festiwal organizuje Cinélibre (Szwajcarskie Stowarzyszenie Klubów Filmowych), a patronat nad imprezą sprawują m.in. Polski Instytut Filmowy i Ambasada Polska w Bernie. "Polskie kino należy do najciekawszych w Europie" - zapewnia dr. Margarete Wach, historyk kina. - "Powoli odzyskuje też dawną siłę: obrazuje różne poziomy rzeczywistości w kraju, w którym nastąpiły zmiany polityczne, ekonomiczne i socjokulturowe".
Anna Strzempa
   
Filmy, ktόre można obejrzeć podczas festiwalu:

  • "Wymyk", reż. Greg Gliński (fr. "Courage") 2011 r. 
     Alfred (Robert Więckiewicz) i Jerzy (Łukasz Simlat) wyrośli w podmiejskim domu, gdzie kształtowały się ich tradycyjne wartości i przeciętne, pełne rutyny życie. Choć są braćmi, bardzo wiele ich dzieli. Alfred wiedzie życie na krawędzi, uwielbia prędkość i adrenalinę. Młodszy Jerzy, koncentruje się na prowadzeniu rodzinnej firmy, co coraz bardziej docenia ojciec. Alfred wszystkiego bratu zazdrości, co przeradza się w otwarty konflikt między nimi.



  • "33 sceny z życia", reż. Małgorzata Szumowska (niem."33 Szenen aus dem Leben", fr."33 scènes de la vie"), 2008 r.
    Film przedstawia dramatyczny rok życia głównej bohaterki, trzydziestoletniej Julii, którą w ciągu krótkiego czasu dotyka szereg tragicznych wydarzeń - umierają jej oboje rodzice, mąż Julii pochłonięty swoimi zajęciami za granicą nie udziela jej wsparcia, wkrótce ich związek rozpada się, a ją samą dotyka zawodowa porażka i śmierć ulubionego psa. Kobieta wobec takiego zagęszczenia zdarzeń, odczuwanego jako absurdalne, zostaje całkowicie sama i staje przed koniecznością rozpoczęcia wszystkiego od początku, wejścia w końcu w dojrzałość i stanowienia o sobie samej.

  • "Galerianki", reż. Katarzyna Rosłaniec (niem. "Die Girls vom Shopping Center", fr."Les filles des galeries"), 2009 r.
     Film porusza problem prostytucji wśród nieletnich dziewcząt. Gimnazjalistki, które nie najlepiej radzą sobie w szkole, szukają w galeriach centrów handlowych sponsorów, którym oferują seks w zamian za kupno odzieży, drobnego sprzętu elektronicznego czy niewielkie sumy pieniędzy.






  • "Lekcje Pana Kuki", reż. Dariusz Gajewski (niem. "Herrn Kukas Empfehlungen", fr. "Les recommandations de M. Kuka"), 2008 r.
     Waldemar mieszka w małym miasteczku i marzy o wyjeździe na pierwsze w życiu, zagraniczne wakacje. Ponieważ nie jest zdecydowany dokąd chciałby pojechać, pomocy w zorganizowaniu wyjazdu szuka u dawnego znajomego rodziców, pana Kuki. Za jego namową za cel swojej wędrówki wybiera Wiedeń.
     Jednak na miejscu okazuje się, że wskazówki pana Kuki były cokolwiek mylące, a jego wizja zagranicy mocno wyidealizowana. Wśród wielu ludzi, których Waldemar spotyka w Wiedniu, jest Niemiec, Lothar, pianista w kryzysie twórczym, którego palce ożywiają się tylko wtedy, kiedy... kradnie. Za sprawą Lothara Waldemar zaczyna kraść. W Wiedniu poznaje też swą pierwszą dziewczynę. Waldemar dostaje na obczyźnie twardą szkołę życia, a te wakacje zmienią go na zawsze.

  • "Rysa", reż. Michał Rosa (niem. "Top of Form Der Kratzer", fr. "L'égratignure"), 2008 r.
     Joanna (Jadwiga Jankowska-Cieślak) i Jan (Krzysztof Stroiński) są kochającym się małżeństwem z wieloletnim stażem. Pewnego dnia Joanna dostaje od "życzliwego nieznajomego" informacje o rzekomej podłości, której dopuścił się w przeszłości jej mąż. Niepotwierdzone podejrzenia stopniowo kładą się cieniem na ich związku.







    Opisy filmów pochodzą z Wikipedii, opis filmu "Rysa" - dystrybutor filmu.


 INFO:
www.kino-polska.ch - szczegółowy wykaz emisji w poszczególnych kinach 

Kina biorące udział w festiwalu: 

wtorek, 5 lutego 2013

Bo taka jest właśnie Szwajcaria

www.cdn.ch
    Taka, czyli jaka? Może widziana okiem (a właściwie piórem) karykaturzysty i satyryka? - a oglądana na udostępnionej publiczności we wrześniu wystawie w Centre Dürrenmatt, Neuchâtel .
     Ekspozycja przedstawia wybrane rysunki szwajcarskiego karykaturzysty i grafika Jules'a Stauber'a. Urodził się on w 1920 r. w Montreux, jego ojcem był Niemiec, a matką Szwajcarka z części francuskojęzycznej. Po ukończeniu szkoły w Lucernie młody artysta kontynuował naukę w Berlinie. Po wybuchu II wojny światowej został wcielony do Wehrmachtu gdzie pełnił funkcję dziennikarza. Wyzwolenie zastało go w jenieckim obozie we Francji, skąd powrócił do Norymbergii. Tam pracował jako karykaturzysta, dekorator, ilustrator książek. Jego rysunki satyryczne były publikowane m.in. w magazynie satyrycznym „Nebelspalter”. W 2007 roku Stauber został nagrodzony Swiss Cartoon Award. Był mężem niemieckiej malarki Christy Kunze. Zmarł w wieku 88 lat w Norymberdze. 
     Pierwszy rysunek satyryczny o Szwajcarii pochodzi z 1948 roku. Stauber rysował codziennie, a Szwajcarii - jej symbolom i specyfice - poświęcił około 17 tysięcy rysunków. Niektóre z tych grafik w Centre Dürrenmatt są przedstawione po raz pierwszy. 
E. Zuba


www.cdn.ch
www.cartoon-contest.de
    
CO: Tell(e) est la Suisse – das Kreuz mit dem Kreuz, wystawa grafiki
GDZIE: Centre Dürrenmatt w Neuchâtel, Chemin du Pertuis-du-Sault 74 
KIEDY: wystawa potrwa do 10 lutego 2013 r.; śr-niedz,  godz. 11.00-17.00 
ZA ILE: dorośli 8 CHF, biltety zniżkowe 5 CHF 
DLA KOGO: miłośnicy rysunków satyrycznych, karykatury, ironii, komizmu

poniedziałek, 4 lutego 2013

Aktualności

     Swatch Group, szwajcarski koncern zrzeszający producentów zegarków, ogłosił dziś rekordowy w historii zegarmistrzostwa zysk -  1,61 miliarda franków netto za rok 2012. To aż o 26 proc. więcej niż w roku poprzednim.
    Zysk operacyjny giganta z Bienne wyniósł 1,98 miliardów franków, co stanowi wzrost o 22,9 proc. W 2012 w Swatch Group powstało 1,5 tys. nowych miejsc pracy, w tym 900 w Szwajcarii. Całkowita liczba pracowników sięga liczby 29 700. "Jak zawsze, koncentrujemy się na produkcji innowacyjnych i wysokiej jakości szwajcarskich produktów w każdym segmencie" - tłumaczą niebywały sukces w czasach kryzysu przedstawiciele koncernu. Na początku roku 2013 Swatch Group przejął słynną firmę Harry Winston produkującą biżuterię.
M.S.
INFO:

Uśmiechnij się!

     Zacznijmy tydzień na wesoło - poniedziałek nie jest taki straszny! Dziś proponujemy tematykę krajoznawczo-turystyczną. Oczywiście pozostajemy w Szwajcarii.

Przewodnik oprowadza turystów po Alpach i mówi: 
- Alpy mają dwieście trzydzieści milionów lat i trzy miesiące. 
- Skąd to pan wie aż z taka dokładnością? - pyta jeden dociekliwy turysta
- A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i mówił, że mają dwieście trzydzieści milionów lat. To ile mają mieć teraz? 

Turysta podróżujący samochodem przez przełęcz Grimsel pyta właściciela napotkanego schroniska: 
- Czy można tu gdzieś kupić części zamienne do samochodu? 
- Kilometr za schroniskiem jest ostry zakręt nad urwiskiem, a części leżą na dole. 


     A dla miłośników naszego kantonu pocztówka z ok. 1904 r. przedstawiająca dworzec w Neuchâtel. Wszak ferie zimowe za pasem - wielu z nas skorzysta z tego miejsca rozpoczynając zaplanowane wycieczki.

Fot. www.travers-info.ch

piątek, 1 lutego 2013

Serce matki, serce wróżki

     Wydarzyło się to dawno, dawno temu, podczas srogiej zimy w kantonie Jura. To było w czasach, kiedy wszystkie jeziora Szwajcarii pokrywały się grubym lodem.
     Styczeń miał się już ku schyłkowki, ale silny mróz ani myślał popuścić. A ci, którzy wcześniej zaopatrzyli się w solidne zapasy, zaczęli ze strachem spodziewać się najgorszego. W wielu wioskach już zapanował głód, jak na przykład w Villars-sur-Fontenais (okolice Porrentruy). Pewnego dnia jedna z mieszkanek wsi wyszła z domu, żeby za wszelką cenę znaleźć coś do jedzenia. Już nawet nie dla siebie, ale dla swojego rocznego dziecka, które pozostawiła w domu. Była samotna i zdeterminowana, zachodziła do każdego domostwa, ale nikt nie mógł jej pomóc, bo ludzie sami nie mieli co jeść.
     Z żalem, zapłakana i zmęczona wróciła do domu. Jakież było jej zdziwienie, kiedy już w podwórzu usłyszała radosny śmiech swojego dziecka, zamiast spodziewanego płaczu. Weszła do izby i zobaczyła niecodzienny widok. Jej zadowolone dziecię było w objęciach starszej kobiety, która karmiła je łyżeczką z tak malutkiej miseczki, że przypominała łupinkę orzecha. Najdziwniejsze jednak było to, łupinka nigdy nie opróżniała się do końca...
     Oniemiała matka rzuciła się do stóp staruszki, aby jej podziękować. Całowała ją po rękach, wiedząc że do końca życia nie zdoła odwdzięczyć się za uratowanie dziecka. Staruszka nie chciała przyjąć podziękowań, których wcale nie oczekiwała. Spojrzała w oczy matki i tak wzruszyło ją przepełnione bezgraniczną miłością spojrzenie, że ofiarowała kobiecie zaczarowaną łupinę. 
     Kim była ta staruszka? Matka domyśliła się, że odwiedziła ją sama Czarna Wróżka, o której dawno temu opowiadała jej babcia. Wróżkę zwano tak ze względu na kolor ubrania w jakim zawsze się pojawiała. Podobno mieszkała w górach Jury, była dobrą czarodziejką i najbardziej na świecie kochała dzieci. To wszystko wyjaśniało: nie pozwoliła, żeby i temu dziecku działa się krzywda. 
E. Zuba



INFO: